14 maja 2017

garnitur greenpoint i conversy



Połączenie garnituru i trampek to już dla mnie klasyk. Najbardziej lubię uniwersalność takiego zestawu. W ciągu dnia mogę biegać i załatwiać sprawy w trampkach, aby na wieczorne spotkanie z przyjaciółką na mieście, zamienić buty na klasyczne czarne czółenka, które zawsze mam w bagażniku samochodu. Nie widać tego na zdjęciach, ale zapewniam was że ten garnitur jest wygodny  jak dres. Aby czuć się wystarczająco swobodnie, nie założyłam koszuli, wybrałam cienki sweter wykonany z mieszanki bawełny i wiskozy.




sweter  - Greenpoint
żakiet - Greenpoint
spodnie - Greenpoint
trampki - Converse

5 komentarzy :

  1. Uwielbiam Twoje stylizacje.
    Klasa, klasa i jeszcze raz klasa

    Z pozdrowieniami :)
    Scully

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjny garnitur w luźnym stylu ;) super

    OdpowiedzUsuń
  3. Trampki są same w sobie świetne, ale do takiego kompleciku wolę szpileczki. Sesja do powtórzenia w szpilkach. Taka sugestia.

    OdpowiedzUsuń