3 kwietnia 2017

pas gorsetowy i kabaretki



Puk, puk, jest tam jeszcze ktoś? Wiem, bardzo zaniedbałam bloga, wiem zaniedbywałam też ostatnio Instagram. Podjęłam jednak mocne postanowienie i postaram się wrócić do Was z bardziej regularnymi postami :) Czy też oszalałyście na punkcie gorsetów, tak jak ja? Muszę przyznać, że ostatnio nadużywam tego trendu. No i oczywiście kabaretki, ultrakobiece, uwielbiam i noszę od zawsze, w końcu wróciły do łask także na co dzień.

17 grudnia 2016

płaszcz w kratę, biała koszule i czarne spodnie


Nie wiem ile lat ma ten płaszcz, ale chyba z 10, pamiętam, jak go kupiłam, to był jeden z moich pierwszych płaszczy, kupiony za jedną z pierwszych wypłat :) Zapewne zauważyliście, że moda lubi zataczać koło, a tego typu płaszcze są w tym sezonie właśnie lansowane. Cała stylizacja jest dość oczywista i klasyczna, ale taka jak lubię :)

Ściskam!

20 listopada 2016

bomberka i sukienka ołówkowa z siatką


Po ataku zimy znów powróciły piękne dni. Niestety, to już chyba ostatnie chwilę, kiedy możemy nosić coś lekkiego. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo nie lubię zimna, zimy, ubierania się na cebulkę, czyli im więcej warstw, tym lepiej i bardziej gorąco. Zatraca to dla mnie sens stylizacji, eleganckiego wyglądu, a co za tym idzie dobrego samopoczucia. Zabawa modą kiedy priorytetem jest ciepło, nie jest fajna. Zima i śnieg jak dla nie może być tylko w górach, kiedy jeżdżę na nartach. Najchętniej na zimowe miesiące przeniosłabym się do Londynu, a najlepiej Rzymu.

28 października 2016

bordowy garnitur i chocker z gwiazdką


Kolor bordowy nie schodzi z tapety każdej jesieni. Tym razem wpadł mi w ręce garnitur w kolorze burgundowym, który gra pierwsze skrzypce w mojej jesiennej garderobie i ostatnio często go nadużywam. Często jesienią wpadam w pułapkę własnej szafy pt. nie mam co na siebie włożyć, na pewno wszyscy to znacie, a jak nie wszyscy, to część z Was. Wtedy łapię się na tym, że po prostu nie widzę schowanych gdzieś w czeluściach szafy jesienno zimowych rzeczy, są przykryte pod stertą typowo letnich ubrań. Kiedy te sytuacje się nawarstwiają, są coraz to częstsze to znak, że czas zrobić zimowe porządki. Lekkie sukienki, szorty, jasne i cienkie sukienki chowam na dno szary i nagle się okazuje, że wcale z tą ilością ciepłych ubrań nie jest u mnie tak źle jakby mogło się wydawać.
Też tak macie wraz ze zmieniającymi się porami roku?